The 100

przez RandoM
0 komentarzy

„The 100” to serial i adaptacja książki Kass Morgan, która ukazała się w Polsce pod nazwą „Misja Sto”. W końcu szeroko pojęty survival to nie tylko gry i filmy takie jak ” The Forest” czy „Cast Away, poza światem”. Jest jeden problem. Pisząc  ten artykuł, musiałem bardzo rozważnie dobierać słowa, by nie przekroczyć granicy zwanej ” spoierem”, którego wszyscy tak bardzo nie lubimy. Pomysł na całą opowieść, który powstał w głowie autorki możemy traktować na wiele sposobów, zaczynając od science-fiction przez survival-horror aż do futurystycznej przyszłości, czyli ewentualnej przyszłości naszej rasy. Serial opowiada długą i wielowątkową historię setki nastolatków, walczących o przetrwanie na Ziemii. Ale więcej o tym, poniżej…

 

   

Razem z głównymi i pobocznymi postaciami takimi jak Clark, Bellany, Finn czy Octavia, brniemy przez Ziemskie lasy, odkrywając tajemnicę planety, która jeszcze niedawno była naszym domem. Naszych bohaterów poznajemy na pokładzie „Arki”, wielkiego statku kosmicznego, który został zasiedlony przez resztki ludzi po zniszczeniu naszej planety podczas wojny. Od tamtych wydarzeń minęło ponad 100 lat, a ludzkość właśnie zaczyna planować eksperymentalny powrót na rodzimą ziemię. Aby nie narażać potrzebnych ludzi, naukowców, lekarzy i dowódców, wysyłają „na próbę” setkę nastolatków, przestępców skazanych za różne wykroczenia, zbędny „element społeczny”. Od momentu wysłania ich na powierzchnie Ziemi, już podczas lotu zaczyna się ich walka o życie i przetrwanie w trudnych warunkach, planety która była świadkiem narodzin ludzkości kilka tysięcy lat temu.

Od tej pory dzieciaki są zdane same na siebie. Uzbrojeni w instynkt przetrwania, plany magazynów z zapasami na planecie, siłę własnych mięśni i spryt, muszą ocalić swoją rasę od śmierci w kosmosie.

Zaczyna się klasycznie. Zwiady prowadzone przez najsilniejszych i najsprawniejszych z nich. Organizowanie obozu, planowanie i zdobywanie pożywienia.Tworzenie pierwszych praw, które mają zapobiec haosowi. Zaznaczanie swojego terytorium. Jeżeli ktokolwiek z was, miał kiedyś przyjemność grać na minimalnie trudnym poziomie w „The Forest” w trybie singleplayer, wie jak trudno jest ogarnąć wszystko samemu, w pierwsze 24 godziny. Nasi bohaterowie nie mają wyjścia i kwestie polowania, broni, ogrodzenia swojego obozu i bezpieczeństwa stają się coraz bardziej pilne. W raz z upływem czasu okazuje się że Ziemia wciąż jest planetą, którą da się ponownie skolonizować. Jak wiemy, walka była jest i będzie nierozłącznym elementem survivalu. Co za tym idzie, kolejnym problemem naszych bohaterów są widoczni poniżej, mieszkańcy planety. Wyglądem, zachowaniem i zwyczajami kompletnie odbiegającymi od tych ludzi których znamy. Tak zwani ” Ziemianie – The Grounders”.

 

Stworzenia kompletnie nieprzewidywalne, groźne i nie odpuszczający złamania ich zasad. Nie będę się o nich rozpisywał, bo byłoby to odebraniem całej frajdy którą może dać wam serial. Mogę tylko zapewnić że Ziemianie ogromnie namieszają w przygodach „The Sky people – Ludzi z Nieba”, jak zostali przez nich nazwani. W wielkim skrócie? Zmuszą ich do kompletnej zmiany swojego ” kodeksu postępowania”, co doprowadzi do 18 zabójstw w obronie miłości, spalenia i zabicia wielu postaci. Ludzie z nieba będą zmuszeni po części stać się podobni do Ziemian, aby mieć jakiekolwiek szanse na przetrwanie. A przecież Ziemia nie musi być zamieszkana jedynie przez te dwie rodziny. Tak, to kolejna zachęta do przetrawienia całego serialu w samotności. Ziemianie, pogoda, technologie i dzika przyroda sprawią, że odcinki, których w każdym z 5ciu sezonów jest 13cie, wciągającymi i niepuszczającymi widza spać, dopóki nie obejrzy wszystkiego. Wydaje się śmieszne? Mnie też się wydawało. A w teorii wyszło tak że w tydzień na Netflixie przesiedziałem 30 godzin, co daje 4h oglądania dziennie. Każdy odcinek serialu buduje napięcie, które reżyser rozładowuje pod koniec sezonu, gwarantując wam konkretną dawkę emocji. Dochodzi do tego, że po każdej końcówce jednego odcinka mamy ochotę na kolejny. I tak to się zapętla.

Nie uważam się za dobrego recenzenta, a moim celem było zachęcić was do sięgnięcia po ten epicki serial. Każdemu, kogo kręci survival, i ogólnie – walka o przetrwanie.. serdecznie polecam i życzę długich ale świetnych netflixowych wieczorów. Bo przecież… ta historia wcale nie jest tak odległa. Może, za parę lat, i nam przyjdzie zmierzyć się z tak poważnym wyzwaniem.

 

 

 

 

 

 

 

 

Może ci się także spodobać

Zostaw Komentarz